Dzisiaj jest: 6 Lipiec 2022        Imieniny: Łucja, Dominika, Teresa
Edward Prus - Rota Kresów

Edward Prus - Rota Kresów

Edward Prus (ur. 1931 w Załoźcach, zm. 31 grudnia 2007) – polski historyk, politolog, działacz i aktywista narodowy, doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor Wyższej Szkoły Planowania Strategicznego w Dąbrowie Górniczej…

Readmore..

POGRZEB NIEZNANEGO  ŻOŁNIERZA

POGRZEB NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA

/ Złożenie zwłok Nieznanego Żołnierza do grobu w arkadach pałacu Saskiego. Fot. Jan Wołyński/POLONA W listopadzie minęła dziewięćdziesiąta siódma rocznica umieszczenia zwłok Nieznanego Żołnierza w jego Grobie w Warszawie. Starsze…

Readmore..

Skandale i prowokacje z

Skandale i prowokacje z "czerwoną kaliną" w tle

Wrocław: Jak czytamy w portalu wprawo.pl, pieśń „Czerwona kalina”. Powstała w 1914 roku i w czasie I wojny światowej była hymnem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych. W czasie II wojny światowej…

Readmore..

Konferencja „Niedokończone msze wołyńskie”

Konferencja „Niedokończone msze wołyńskie”

22.06.2022r. w Szczecinie została zorganizowana przez Ośrodek Monitorowania Chrystianofobii Fidei Defensor konferencja historyczna. Wydarzenie to odbyło się z udziałem znakomitych gości: świadków historii i historyków: Swoją obecnością zaszczycili ; Mirosław…

Readmore..

Wersoka: Noc Świętojańska -noc nie do spania

Wersoka: Noc Świętojańska -noc nie do spania

Kolorowe wianki, płonące ognisko, zabawa do rana i, rzecz jasna, poszukiwania tajemniczego kwiatu paproci – z tym się kojarzy Noc Świętojańska, tak też ją obchodzono 23 czerwca br. nad Wersoką…

Readmore..

Odszedł do Domu Pana - 26 czerwca.

Odszedł do Domu Pana - 26 czerwca.

ZMARŁ ŚP. † KS. ANDRZEJ KWICZALA, KAPŁAN DIECEZJI ŁUCKIEJ W niedzielę, 26 czerwca 2022 roku, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł ś.p. † ks. Andrzej Kwiczala, kapłan diecezji łuckiej. Ks.…

Readmore..

77 rocznica wysiedleń z Kresów

77 rocznica wysiedleń z Kresów

W niedzielę 26 czerwca 2022 roku w kościele parafialnym pw. św. Bartłomieja Apostoła w Szydłowicach, dekanat Brzeg Północ, na Opolszczyźnie odbyła się uroczystość poświęcona 77 rocznicy przymusowych wysiedleń z Kresów.…

Readmore..

Lipcowy numer KSI (07/2022) wydany

Lipcowy numer KSI (07/2022) wydany

W lipcowej gazecie m.in: Ukraińskie, prowokacja na Wawelu i we WrocławiuO biciu jakiegoś absurdalnego rekordu w śpiewaniu „ody do UPA” Czerwona Kalina”... strona 2 i 4Upamiętnienia 79. Rocznicy Ukraińskiego ludobójstwa..„Co…

Readmore..

Narodziny Rzeczpospolitej  Obojga Narodów

Narodziny Rzeczpospolitej Obojga Narodów

/ Unia lubelska – obraz olejny namalowany przez Jana Matejkę w 1869. (Domena publoczna) 1 lipca 1569 r. Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie zawarły na Sejmie w Lublinie unię…

Readmore..

ZAWIŁE DZIEJE JEDNEGO POMNIKA

ZAWIŁE DZIEJE JEDNEGO POMNIKA

/ Pomnik pomordowanych profesorów polskich na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie z lat 70. XX w. Jedyny z trzech betonowych bloków, nigdy niedokończony i zdemontowany na początku lat 80. XX w.…

Readmore..

Operacja „Wisła” a problem  wynarodowienia Ukraińców.

Operacja „Wisła” a problem wynarodowienia Ukraińców.

Problem powyższy dotyczy celu operacji „Wisła”. Niektórzy historycy i publicyści głoszą poglądy, że celem operacji „Wisła” była likwidacja skupisk ludności ukraińskiej na pograniczu polsko-sowieckim, a następnie jej polonizacja. Oczywiście, przesiedlenie…

Readmore..

MUZYCZKA MAJDANU

MUZYCZKA MAJDANU

W popularnym tygodniku „Do Rzeczy” ( 15 – 21 września 2014 r. ) ukazał się tekst Waldemara Łysiaka, który w sposób bezpardonowy wypunktował zakłamanie współczesnych polityków i dziennikarzy tandemu „Gazeta…

Readmore..

Historia

  • Eugeniusz Szewczuk
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 338

Moje Kresy. Helena Partyka - Czoppa cz.1

 Zbaraż to gniazdo rodzinne książąt zbaraskich, miejsce urodzenia i bytowania wielu polskich rodzin, także mojej. Miasto – legenda o bogatej historii, jedno z kresowych stanic. Tak jak każdy tęsknię za utraconym miejsce urodzenia, gdzie każdy kąt, każdy dom i ulica przypominają o spędzonym tam dzieciństwie. Wspominam o szczęśliwych, także o niezwykle dramatycznych wydarzeniach w tamtych czasach, bo życie to nie tylko beztroskie spędzanie czasu wolnego, to także sprawiające ból ludzkie dramaty, to życiowa codzienność. Kiedy przechodził odpowiedni moment, najczęściej w niedzielę po powrocie kościoła, zasiadaliśmy do stołu i tato opowiadał, opowiadał bez końca.

Co działo się na prastarych polskich ziemiach przed 1914 rokiem, jak szli na ruskich, jak się cofali, o bitwie warszawskiej 1920 roku. Od nikogo więcej nie usłyszałam o wziętych do niewoli sowieckich żołnierzach przetrzymywanych w obozach. Byli bardzo słabi  i wycieńczeni, brudni i głodni, ponieważ od swoich dostawali znikome racje żywieniowe. Wprost cieszyli się, że dostali się do niewoli, gdyż w obozach internowania mogli dopiero sobie pojeść. Po drodze na Warszawę penetrowali nasze sady, by łapczywie zjeść chociaż jedno niedojrzałe jabłko, ogórek w ogródku lub inny owoc.

Czytaj więcej

  • Stanisław Żurek
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 526

Cudowne ocalenia

W wielu relacjach ocalałych polskich świadków w czasie ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców pojawia się głębokie przekonanie, że zawdzięczają to pomocy Matki Boskiej, a pomogła im w tym żarliwa modlitwa do Niej. Swoje ocalenie traktują też jako cud.   

We wsi Jakubowce pow. Brzeżany 18 września 1939 roku: „Mój ojciec wcześniej wyprowadził konia ze stajni i wraz z wujkiem chcieli uciekać na koniach. Wujek był tam dyrektorem szkoły i nie potrafił jeździć konno tak dobrze jak mój ojciec, były ułan, hallerczyk. Ojciec wziął takiego konia, który wcześniej bał się nawet przez rów skakać. Dosiadł tego konia i uciekał około czterdzieści kilometrów, a koń jakby wyczuwając zagrożenie pędził nawet przez rowy, jakby go coś odmieniło. A oni gonili go, co do jakiejś wsi dojechał, to do następnej. Ojciec tak uciekał i ściskając szkaplerzyk od swojej matki, z którym nigdy się nie rozstawał, modlił się w duchu: „Nie dałaś mi zginąć na wojnie, to i teraz nie dasz mi zginąć”. W pewnej wsi po drodze zatrzymał go jakiś inny oddział Ukraińców. Starszy z nich wypytywał ojca kim jest. Ojciec znał język ukraiński dobrze i udawał, że jest Ukraińcem. Uwierzyli i pozwolili mu odejść. Idąc w stronę konia, ojciec usłyszał za plecami, jak któryś powiedział: „Trzeba było zapytać go naszego pacierza”. Tego jak większość Polaków nie potrafił, a Ukraińcy wykorzystywali to dla sprawdzenia. Słysząc to, ojciec wskoczył na konia i popędził naprzód, a obok słyszał świst przelatujących kul. W końcu zgubił gdzieś pościg, ale po drodze padł mu spieniony koń z wycieńczenia. Idąc drogą napotkał Ukraińca jadącego furmanką tzw. podwodą i poprosił aby go zabrał. Zmęczony, szybko zdrzemnął się i przyśniła się mu matka podająca mu na dłoniach ten szkaplerzyk, który nosił na szyi. W tym przebudził się i zobaczył nad sobą tego Ukraińca, który zamierzył się na niego szpadlem. Ojciec zrzucił z wozu Ukraińca i pojechał dalej. Tak dotarł do wojska gdzie spotkał kolegę, który był oficerem.

Czytaj więcej

  • Eugeniusz Szewczuk
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 669

Moje Kresy. – Alfred Preis

/Albert Preis

Wspomnienia Sybiraka.

 Urodziłem się 9 lutego 1935 roku w Prusach (obecnie Jampil, ukr. Ямпіль) opodal Lwowa. Gdy przyszedłem na świat, mój ojciec (Grzegorz Preis) był kowalem.
Przed II wojną światową tato rozpoczął budowę domu w miejscowości Oparów. Grunty we wsi przekazywano weteranom zwycięskiej wojny polsko-bolszewickiej.
Budynek był murowany i wyróżniał się na tle mniejszych, drewnianych wiejskich domów. Po 17 września 1939 roku, wraz z wkroczeniem wojsk Związku Sowieckiego do Polski,
ojca „zakwalifikowali” jako kułaka. Bezpośrednią przyczyną uznania taty za wroga ludu  było rozpoczęcie budowy własnego domostwa.

Nadszedł pamiętny dzień 10 lutego 1940 roku. Nasze życie miało zmienić się diametralnie. Spaliśmy jeszcze, gdy usłyszeliśmy łomotanie do drzwi domu w Prusach.

Do środka wkroczyło kilku uzbrojonych żołnierzy radzieckich. Wojskowi rozkazali rodzicom ubrać się, spakować rzeczy i opuścić dom. Rozkaz dotyczył także dzieci. Miałem dwie siostry: starszą Zofię i młodszą Krystynę. Krysia była dwuletnim dzieckiem i smacznie spała przykryta pierzyną.

Czytaj więcej

  • Stanisław Żurek
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 1881

Genocidum atrox. Cz.2

/ Szczątki ofiar z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej. Źródło https://zbrodniawolynska.pl

Rok 1941

13 kwietnia 1941 r. we wsi Skorodyńce pow. Czortków; Stanisława Czarnecka (z domu Szatkowska) wspomina: „Pierwsze morderstwo w naszej miejscowości miało miejsce w nocy z pierwszego na drugi dzień Świąt Wielkanocnych 1941 r., dokonali go miejscowi banderowcy. Maria Wałkówna - polska nauczycielka pochodziła z Czortkowa, a pracowała w szkole w Skorodyńcach. Wróciła z domu do wsi przed wieczorem pierwszego świątecznego dnia. Wyszłam z koleżankami na jej powitanie zupełnie przypadkowo. Wyznała nam wówczas, że jej przedwczesny powrót spowodował zły sen z ostatniej nocy. Śniło jej się mianowicie, że bandyci ze wszystkiego ją ograbili. Po powrocie do wynajmowanego we wsi pokoju udała się na spoczynek. Późnym wieczorem ktoś zaczął dobijać się do jej okna. Zaniepokojona przeszła do mieszkania Andrzeja Sawickiego (u którego mieszkała), aby powiedzieć mu o tym. Tak mówił mi on sam po jej śmierci. Kiedy nauczycielka była u Sawickiego, weszli do niego banderowcy. Poczęstowała ich wtedy słodyczami i papierosami, z czego byli bardzo zadowoleni. Pod koniec spotkania zapewnili ją, że może spać spokojnie, bo oni pełnią wartę i nic złego się nie wydarzy.

Czytaj więcej

  • Władysław Filar
  • Kategoria: Historia
  • Odsłony: 621

„Sowieci nas rozbrajają 27 W.d.p.” (w „sojuszniczej” pułapce. Przerwany marsz na Warszawę.)

/ - lW lipcu 1991 r. w Skrobowie odsłonięto tablice pamiątkowe upamiętniające rozbrojenie 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK oraz utworzony jesienią 1944 r. obóz NKWD dla internowanych żołnierzy AK. W marcu 1945 r. miała miejsce zbiorowa ucieczka więźniów z obozu. Fot. J. Cyfrowicz - https://lubartow.24wspolnota.p

Rok 1944 przyniósł nadzieję na rychłe zakończenie niemieckiej okupacji. Wojska III Rzeszy niemieckiej ponosiły klęski na wszystkich frontach, z trudem starając się powstrzymać uderzenia wojsk alianckich. Na froncie wschodnim Armia Czerwona w szybkim tempie zbliżała się do granic II Rzeczypospolitej i już 4 stycznia czołowe jej jednostki przekroczyły byłą granicę polsko-sowiecką. Po krótkiej przerwie, jaka nastąpiła po operacji rówieńsko-łuckiej, wojska sowieckie rozpoczęły aktywne działania na kierunku kowelskim i brzeskim. Do 18 marca wojska 47 i 70 armii zablokowały Kowel, a siły 61 armii rozwinęły natarcie na północ od Kowla wychodząc na południowy brzeg Prypeci.

Czytaj więcej