Dzisiaj jest: 30 Listopad 2021        Imieniny: Justyna, Andrzej, Konstanty
 Muzyka w Barwy Kresów  wpisana - Karłowicz

Muzyka w Barwy Kresów wpisana - Karłowicz

/ Mieczysław Karłowicz - Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76894277 W Kolejnej odsłonie muzyków w „Barw Kresów wpisanej” przypomnimy postać Mieczysława Karłowicza herbu Ostoja ur. 11 grudnia 1876 w Wiszniewie na historycznej Litwie.…

Readmore..

NA „WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI”

NA „WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI”

 Pierwszą stałą, cotygodniową, półgodzinną audycję rozrywkową lwowska rozgłośnia Polskiego Radia nadała w dniu 16 lipca 1933 roku. I to właśnie były narodziny ogromnie później popularnej „Wesołej Lwowskiej Fali", regularnie słuchanej…

Readmore..

Weźcie garść ziemi polskiej

Weźcie garść ziemi polskiej

/ Ludwik Wrodarczyk (ur. 25 sierpnia 1907 w Radzionkowie, zm. 6 grudnia 1943 w Karpiłówce) – polski zakonnik, męczennik, katecheta, administrator parafii św. Jana Chrzciciela w Okopach (diecezja łucka w…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - Obórki Trusiewiczowskie  w gminie kołki

Szlakiem krzyży wołyńskich - Obórki Trusiewiczowskie w gminie kołki

Obórki Trusiewiczowskie w gminie Kołki gromada Rudniki, gmina Kołki, powiat Łuck, woj. wołyńskie Niemcy prowadzący wojnę na wielkich obszarach Europy potrzebowali sojuszników. Nacjonaliści ukraińscy wrogo nastawieni do Polski stali się…

Readmore..

Rozwój ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Utworzenie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Rozwój ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Utworzenie Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Ideologia i założenia programowe OUN-B Na przełomie XIX i XX wieku na Ukrainie istniały ruchy o zabarwieniu liberalnym lub socjalistycznym dążące do utworzenia państwa ukraińskiego na zasadach demokratycznych lub socjalistycznych.…

Readmore..

Związek Wyzwolenia Ziem Wschodnich -Z.W.Z.W.  Biała plama w historiografii  27 WDP AK

Związek Wyzwolenia Ziem Wschodnich -Z.W.Z.W. Biała plama w historiografii 27 WDP AK

/ Grupa oficerów 27 WDP AK. Autor nieznany. ( Archiwum Grzegorza Fijałki) 27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej, wcześniej biorąca udział, przez kilka miesięcy, w walkach frontowych na Wołyniu, w…

Readmore..

Mordowali nas  pod Włodzimierzem

Mordowali nas pod Włodzimierzem

Przepadło dziedzictwo VI wieków kultury polskiej na Wołyniu . Spalili wszystkie dwory, kościoły, zamordowali 7 księży. Książka, która wstrząśnie Polakami i pograniczem hrubieszowsko-tomaszowskim, horodelskim i tyszowieckim. Zbiórka przeznaczona na wydanie…

Readmore..

Nie ma śladu. . .

Nie ma śladu. . .

1 listopada to data która przywołuje wspomnienia z przeszłości, czasem nawet te po których juz nie ma śladu. Smutne to ale prawdziwe. Pozwoliliśmy sobie przypomnieć artykuł: Gizeli Chmielewskiej na gazeta…

Readmore..

Bezkompromisowo w obronie prawdy...

Bezkompromisowo w obronie prawdy...

W drugiej połowie października br. ukazała się nowa książka Rajmunda Pollaka pt. „Polskie Kresy, co nam obca moc wydarła". W prologu autor napisał między innymi: " Nie możemy ukrywać tego,…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich - Stepań, nowy cmentarz

Szlakiem krzyży wołyńskich - Stepań, nowy cmentarz

/ Stepań nowy cmentarz. Stepań - Nowy cmentarz, Gromada Stepań, gmina Stepań, powiat Kostopol, woj. wołyńskie,parafia Stepań Cmentarz parafialny założono w drugiej połowie XIX wieku, był trzecim z kolei w…

Readmore..

Zagubieni na Kresach

Zagubieni na Kresach

/ Leszniów dawn powiat Brody-pastwiska nad Słoiwką ZAGUBIENI NA KRESACH znalazłaś siebie wśród łąk zielonychrumiankiem miętą pachnące oczyskowronki nucą pieśń czas uroczy i motyl siada na Twojej dłoniznalazłem siebie w…

Readmore..

Moje Kresy.  Weronika Antoniewicz. Cz.2

Moje Kresy. Weronika Antoniewicz. Cz.2

/ Rodzina dziadka Wojeciecha Walidudy - wójta Łosiacza.na rękach u babci Anny - mama Weroniki Agnieszka Zanim do drastycznych wydarzeń doszło, mieszkańcy podolskiego Łosiacza żyli spokojnie ciężko pracując na swoich…

Readmore..

Szlakiem krzyży wołyńskich -Stepań, a w nim ród Worcellów.

Stepań - Gromada Stepań, gmina Stepań,  powiat Kostopol,woj. wołyńskie, parafia Stepań

W lipcu 1779 r. wiekowa szlachta Wołyńska, osiadła wokół sławnego Stepania, zyskała swojego wodza i opiekuna. Wtedy to synowie po zmarłym dwa lata wcześniej ojcu Podstolim Wielkim Litewskim, Stanisławie hr. Worcellu mężu Tekli z Duninów Borkowskiej, podzielili jego posiadłości otrzymane w 1776 r. na mocy donacji od Krajczego Koronnego, Józefa Potockiego.

Syn Leon Medard otrzymał Kostopol i 13 okolicznych wsi. Natomiast syn Stanisław Grzegorz, kawaler Orderów Orła Białego i Św. Stanisława, otrzymał Stepań z przyległymi 23 wsiami. Wtedy ożenił się z Duklanną Morawską c. Teofili Radziwiłłówny, a siostrzenicą Księcia Radziwiłła Panie Kochanku, która wniosła mu ogromny posag. Ubogi zameczek Stepański stał się za sprawą jej wiana, wspaniałą rezydencją magnacką. Mieli dwóch synów Ignacego i Mikołaja.

Stanisław Grzegorz hr. Worcell popierał Kostytucję 3 Maja 1791 r., w tym też roku zawarł z chłopami, rewolucyjny jak na tamte czasy, układ „Znosicki”. Układ regulował wszystkie powinności, daniny, dziedziczenie ziemi, opłaty należne od każdego gospodarza itd. Wprowadził też wiejski system sądowniczy, który określał sposoby apelacji i regulował wielkość i sposób zadawania kar cielesnych itp. Po spełnieniu warunków chłop stawał się warunkowo wolnym. Od tego czasu w księgach parafialnych, chłopów dotychczas pańszczyźnianych, określano jako „Wolno żyjący”. Pochodzących ze szlachty zapisywano, jako „Urodzonych”. W życiu biedoty wiejskiej niewiele się zmieniło, miała ona jednak zapisane prawa, które będzie z czasem egzekwał i domagała się nowych. Zamierzał jeszcze Worcell utworzyć spichlerze gromadzkie, wprowadzić ubezpieczenia chat i dobytku od ognia. Wydarzenia polityczne stanęły na przeszkodzie, państwo upadało okrojone po I Rozbiorze.

/ Stepań, grobowiec Worcellów.

Konfederacja Targowicka, wojna z Rosją i drugi rozbiór Rzeczpospolitej w 1793 r. zdominowały ówczesne życie. W wyniku II rozbioru, Stepań przeszedł na 125 lat pod panowanie rosyjskie. Katarzyna II rozpoczęła politykę eksterminacyjną, wymierzoną w katolicyzm i polskość. Po jej śmierci w 1796r. na tron wstąpił jej syn Paweł I, represje zanikły, szlachta radośnie witała jego panowanie. Uwolnił więźniów, wiernopoddańcom zwrócił skonfiskowane ziemie, dokładał nawet nowe, pozwalał wracać z wygnania uczestnikom Insurekcji Kościuszkowskiej, dzielił nie swoje i rządzi na cudzym (divide et impera).

     Zapanowała, więc wśród możnej szlachty wołyńskiej dziwna wesołość, bale, uczty i huczne rozrywki, miały miejsce jedna po drugiej. Naczelny wódz, Wielki Książę Konstanty Pawłowicz, odwiedzał domy Pańskie i szlacheckie, zabawy nie mały końca. Patriotyczna uboga szlachta, zgorszona zachowaniem możnych, widziała w hrabim Worcellu jedyny wzór do naśladowania. Worcell nie uczestniczył w zabawach, odbywających się na grobie ojczyzny. Swoim autorytetem podtrzymywał szlachtę i utwierdzał w patriotyzmie. Mieli nasi przodkowie w nim swojego obrońcę, głów nie schylając. Znał wszystkich zacnych szlachciców w okolicy, tytułował ich „Panie sąsiedzie”, jako równych sobie w prawach i obowiązkach obywatelskich. Słuchał opinii, nie pozostawał obojętny na skargi i uwagi. W każdą niedzielę pod kościołem po Mszy wdawał się w dyskusje, przekazywał sąsiadom w szczegółach najnowsze wieści z kraju i ze świata.

/ Stepań, sklepienie grobowca Worcellów

/ Tablica na grobowcu Worcellów w Stepaniu

Po ustąpieniu Marszałka Wołyńskiej Szlachty, Józefa hr. Iliskiego w 1802 r. nastąpiły wybory jego następcy. Pan Korzeniowski Marszałek Owrucki był głównym pretendentem do sukcesji. Gościł szlachtę, poił, nadskakiwał w serdecznościach, wszystkich całował. Jednak możni hulacy i biedna szlachta nastawiona patriotycznie dysponowała w wyborach po jednej „kresce”. Zachowanie hr. Worcella słynnego z nieposzlakowanej osobowości, zjednało mu "kreski" szlachty. Zaraz po rozpoczęciu wyborów Marszałek Marcin Bukar oddał głosy żytomierskiej szlachty na Worcella, za nim poszli następni. Car Aleksander I powołał hr. Worcella na najwyższy urząd Marszałka szlachty guberni wołyńskiej, dziejowa tradycja sięgająca pierwszej połowy XV wieku znalazła się w rękach patrioty.

Ciężar sprawowania funkcji był wielki, liczne przedsięwzięcia z tym związane stanowiły dla Marszałka wielkie obciążenie finansowe, z trudem kończy budowę kościoła w Stepaniu. I wtedy wschodząca gwiazda Napoleona porywa serce hr. Worcella, w 1808 r. ustępił ze stanowiska, nie mogąc „dwóm Panom służyć”, wolności Rzeczpospolitej i Carowi. Patriotyczna szlachta z nadzieją czeka wojny i odrodzenia Polski, hr. Worcell przy każdej sposobności podnosi jej ducha. 

Życie osobiste hr. Worcella nie układało się pomyślnie, rozwiódł się z żoną Duklanną. Z drugiego małżeństwa hr. Worcella i Anny Topper c. bakiera z Warszawy, urodziło się dwóch synów w 1799 r. Stanisław Gabriel i Aleksander zmarły dzieckiem. Stanisław Gabriel wychowywany był przez matkę, Francuza guwernera Gallea i księdza Choroszyńskiego, stał się żarliwym katolikiem, światłym obywatelem. Wykształcenie otrzymuje w Krzemieńcu, gdzie należał do Towarzystwa Szubrawców. Wtedy stał się głosicielem socjalizmu utopijnego. W 1820 r. ożenił się z Salomeom Koszowską, mieli syna Stanisława Hieronima, który jednak nie poszedł w ślady wielkich przodków.

Pierwsza wojna zwana "polska" prowadzona przez Napoleona w latach 1806 - 1807 oraz powstanie Księstwa Warszawskiego rozbudziły nadzieje Polaków. Worcell wierzył że następna wojna będzie decydująca. Inwazja na Rosję w 1812 r. zwana też "Drugą wojną polską" miała przypieczętować odrodzenie Rzeczpospolitej. Wojska francuskie Księcia Kondeusza stacjonowały w Dubnie, pewne zwycięstwa zabawiały okoliczne dwory, bale trwały nieprzerwanie. Jednak Wielka Armia Napoleona poszła w objęcia rosyjskiej zimy i zginęła. Nadzieje związane z Napoleonem zgasły razem z jego upadkiem. Car Aleksander I Pawłowicz został w 1815 r. królem Polski. Mrok rozbiorów ogarną cały naród i przygnębił patriotów.

Stanisław Grzegorz hr. Worcell nie tracił jednak nadziei, aktywnie uczestniczył w przygotowaniach do powstania narodowego. W celu doskonalenia duchowego, braterstwa różnych religii, narodowości, poglądów i mistycyzmu, został członkiem Loży masońskiej. Na cmentarzu wzniósł grobowiec piramidę, wejście do kościoła zdobiło Oko Opatrzności, symbo wolnomularstwa. Z członkami Loży planował zryw niepodległościowy.  Spadł na niego ciężki cios, syn Mikołaj za działalność w Towarzystwie Patriotycznym został pozbawiony szlachectwa i zaciągnięty do regulaminowej służby wojskowej na 15 lat, jako szeregowy żołnierz. Służbę skończy w 1843 r. i wrócił do Stepania już po śmierci ojca.

Wybuch Powstania Listopadowego w 1830 r. rozbudził nadzieje. W samym dowództwie powstańczym istniały jednak wielkie rozbieżności, jedni chcieli przygotowań do wojny, a drudzy wymóc na carze ustępstwa i zakończyć powstanie. Kiedy jednak w styczniu 1831 r. ogłoszono akt detronizacji cara Mikołaja I Romanowa z tronu polskiego, wojska rosyjskie początkiem lutego wkroczyły do Królestwa Kongresowego, rozpoczęła się krwawa wojna. Doszło do bitwy pod Olszynką Grochowską na przedmieściach Warszawy, bitwa pozostała nierozstrzygnięta, obie strony się wycofały, na polu walki poległo ponad 15 tysięcy żołnierzy z obu stron. Dyktator Józef Chłopicki nie pozwolił wtargnąć na Litwę i Wołyń, chciał pozostać w dobrych stosunkach z carem, jako królem Polski i wymusić na nim przestrzeganie konstytucji, którą wcześniej zaprzysiągł. Uwzględniając bardzo zawiłą sytuację pertraktował, nie wierząc w powodzenie powstania, miał nadzieję na zakończenie walk.

Siły rosyjskie na Wołyniu były bardzo słabe, pokonanie ich nie sprawiłoby kłopotu. Generał Józef Dwernicki apelował o jego wybuch. Stanisław Grzegorz hr. Worcell był gorącym orędownikiem rozpoczęcia powstania w celu odciążenia walczących sił powstańczych w „kongresówce”. Możni jednak nie spieszyli się z przystąpieniem do powstania, wyczekiwali. Dwulicowo, obiecując Dwernickiemu poparcie, jednocześnie dostarczali tysiące wołów karmnych dla wojsk Iwana Dybicza.

Kiedy w kwietniu 1831 r. gen. Dwernicki przeprawia się z wojskiem przez Bug, miał wielu przeciwników z Wodzem Naczelnym Janem Skrzyneckim na czele. Worcell, nie czekał na innych, organizował szlachtę i wypad w celu zajęcia Kowla. Zawrócił jednak z drogi, bo szła z nim garstka okolicznej szlachty. Z przekazów ustnych wiemy, że byli to "sąsiedzi" z rejonu szlacheckich wsi  Majdanu Huta (Huta Stepańska), Słobody Wyrki i Słobody Omelanki. Chłopi przyglądali się wydarzeniom powstańczym obojętnie, obradujący sejm nie mógł podjąć kluczowej decyzji o ich uwłaszczeniu. Na przeszkodzie dalej stali właściciele ziemscy, obawiający się rabunków i mordów. Nie poszli za przykładem marszałka hr. Worcella, pilnowali swoich interesów.

Hr. Worcell niestrudzenie powiększał oddział, zdobył wozy z mąką, przeznaczone dla korpusu Riidigera, co pozwoliło mu przejść do uroczyska Czerewachy pomiędzy rzekami Turią, a Stychodem. Tam czekał na nadejście oddziału Franciszka Godebskiego. Oddział urósł wówczas do ponad 1000 powstańców w tym 200 jazdy. Zanim został rozbity pod Rafałówką, zdobył Kowel, a w nim magazyny wojskowe. Po rozbiciu oddziału jedynie hr. Worcell nie zrezygnował z walki, zebrał pozostałych i trwał w lasach koło Rafałówki.

Przechodzący od strony Żytomierza przez Horyń, a idący w kierunku Bugu, oddział Karola Różyckiego zabrał niedobitki około 80 powstańców. Z oddziałem wyruszył syn Stanisława Grzegorza, Stanisław Gabriel hr. Worcell, poseł na sejm powstańczy z powiatu rówieńskiego. Na zawsze opuścił Wołyń, ostatni raz żegnał się z ojcem, czekała go do śmierci poniewierka emigracyjna. Miał on za zadanie przekazać skargę szlachty na hr. Narcyza Olizara, obwinionego za upadek powstania na Wołyniu.

Marszałek hr. Worcell wrócił z najwierniejszą szlachtą do Stepania, rozpuścił niedobitki do domów, trwały wtedy żniwa. Za kilka miesięcy powstanie upadło, Car bezlitośnie karał uczestników. Pokonani, obarczani byli za wszystkie nieszczęścia, kwestionowano sens przegranej walki, wypominano wielką ilość ofiar, na przywódców spłynęła fala wrogiej krytyki. Do tego jeszcze Papież Grzegorz XVI w encyklice „Cum primum” nakazał posłuszeństwo władzy cywilnej i potępił uczestników powstania.

Za sprawą umiłowanego Marszałka hr. Worcella, szlachta nie ponosi odpowiedzialności za udział w powstaniu, całą winę wziął on na siebie, przekupił carskich urzędników i policjantów. Wdzięczna pamięć o tym między szlachtą trwała przez pokolenia. Aby chronić rodziny, fałszowane były daty śmierci poległych, a na temat udziału w powstaniu przez długie lata, nikt głośno nie rozmawiał.

Ziemia i majątek hr. Worcella zostały skonfiskowane. Jego rodzina zamieszkała w chacie przy pałacu, cierpiała tam ciągły niedostatek. Do końca życia hr. Worcell obdarzony był szacunkiem tak wrogów jak i braci szlachty. Umarł po 1840 r., a jego II żona Anna kilkanaście lat później. Jako ostatni z rodu, a mieszkający kątem w Stepaniu, na warunkach jedynie dożywocia, umarł ok. 1872 r. syn z pierwszego małżeństwa, Mikołaj.

Syn Marszałka, Stanisław Gabriel tułał się po Europie, serce rozrywała mu tęsknota za rodziną i ojczyzną. Żyjąc w wielkim niedostatku sporadycznie otrzymywał pomoc od żony i syna Stanisława Hieronima senatora rosyjskiego, niezbyt interesujących się jego losem i niedolą. Mimo że żona Salomea posiadajała nieskonfiskowany po ojcu Koszowskim duży majątek.

/ Stepań cmentarz został zabudowany, grobowiec na podwórzu

/ Stepań cmentarz, grobowiec na podwórzu

Stanisław Gabriel hr. Worcell, kawaler Orderu Virtuti Militari, przyznawanego dla najwaleczniejszych na polu chwały, zmarł 3 lutego 1857 r. Pochowany został w Londynie na cmentarzu Highgate w 60 kwaterze. Leży w grobowcu razem z podobnym emigrantem Wojciechem Daraszem, na którego pogrzebie w 1852 r. przemawiał, z którym dzielił żebraczy chleb, tułaczy. Grobowiec znajduje się na Wzgórzu Orła Białego, stoi tam rzeźba wymowna – Orzeł wydobywający się spod płyty grobowej.

Wy, którzy będziecie przejazdem w Stepaniu, wzrok obrócicie na ruiny Piramidy Worcella, wspomnijcie o tym sławnym rodzie, patriotach wielkich, co życie swoje i fortunę ofiarowali ojczyźnie.

Jak na Napoleona przy piramidach, tak i na Was „ dwa wieki ze Stepańskiej piramidy patrzą”.[1]

[1] Żródło informacji: Dr Bolesław Limanowski „Stanisław Worcell życiorys” wyd. Spółka Nakładowa „Książka” Kraków 1910 r. w posiadaniu LIBRARY UNIVERSITY OF TORONTO